czwartek, 5 marca 2015

Czworokąty z uczuciami? Tylko w: Thomas Was Alone

Technologia postępuje, a człowiek coraz bardzie praginie zapisać "siebie" za pomocą ciągu zer i jedynek w języku cyfrowym. Dzięki temu tytułowi jesteśmy w stanie zobaczyć, "co byłoby gdyby tak się stało".

Jest to gra stworzona przez niezależnego twórcę, początkowo w wersji flash'owej na przeglądarki internetowe a następnie przeniesiona została na platformę Steam. Wbrew pozorom nie jest to zwykły platformer, lecz tytuł, który skłania do przemyśleń. Ale o tym dalej.




Ja Thomas
Grę zaczynamy jako czerwony prostokącik o imieniu Thomas. Pierwsza sztuczna inteligencja obdarzona zdolnością odczuwania. Naszym jedynym zadaniem jest przedostanie się z miejsca startu do "portalu" - obwódki o wielkości odpowiadającej naszej postaci.

Z czasem dołączają do nas kolejni bohaterowie, jak np. Cristopher czy John. Każdy z nich posiada jakąś inną właściwość. Cel w dalszym ciągu pozostaje ten sam, lecz teraz możemy już dowolnie rotować czworokątami. Mimo, iż samo skakanie po platfornach w 2D jest bardzo przyjemne, to jednak nie zabawa w Spidermana napędza tu całość.




Thomascop
Jako, iż figury geometryczne nie mają w zwyczaju rozmawiać, tak całą historię poznajemy dzięki narratorowi. Idealnie wciela się w każdą z postaci oraz przekazuje nam treść właśnie tak, jakby każdy z bloczków był prawdziwą, istniejącą osobistością. Jedyny minus, w sumie nie samego narratora a bardziej twórców, to włożenie w grę zbyt wyszukanych słów. Z przetłumaczeniem niektórych wyrazów nie dał sobie rady Google Translate, a tymczasem, z założenia, gracze mają się przy tym relaksować, a nie zwiększać sobie poziom frustracji.

Pomijając poziom trudności języka: zdecydowanie należy wspomnieć o oprawie graficznej i muzycznej. Ta pierwsza zachwyca. Ta druga sprawia, iż pierwsza wydaje się słabą. Uważam, iż graficznie jest to jedna z najładniejszych platformówek, w jakie miałem przyjemność grać. Kolory pięknie się ze sobą zgrywają, a cienie rzucane przez postaci dynamicznie się zmieniają, w zależności od tego, w jakim stosunku do (niewidocznego) źródła światła jesteśmy.

Co do muzyki: cały soundtrack jest zdecydowanie warty zamknięcia w pudełku i wydania do sklepów. Przez cały czas spędzony w grze, nie padła ani jedna nuta, która byłaby nie na miejscu. Soundtack jest bardzo klimatyczny i bezproblemowo chwyta za serce, lub buduje napięcie, jeśli trzeba. Jest to zdecydowanie, jeden z najlepszych soundtracków, jakich miałem przyjemność słuchać.




Thomasnator
Z punktu technicznego, sprawa nie wygląda już tak pięknie. Niestety, ale za każdym razem, gdy odpalałem grę, musiałem ponownie ustawiać rozdzielczość ekranu. Niby nie jest to wielką wadą, aczkolwiek sprowadza się do wzrostu poziomu irytacji, jeszcze przed grą. Nie wiem, czy jest to wina gry, czy raczej ustawień systemowych, czy jeszcze innej rzeczy, ale część osób grających twierdzi, że też miała taki problem, a część nie.

Błędem powodującym wrzenie krwi jest za to "znoszenie" naszych bohaterów w lewą stronę. Często i gęsto ginąłem tylko dlatego, iż po przestaniu wciskania przycisku, postać przesuwała się dalej i spadała np. na kolce. Z początku myślałem, iż jest to wina pada, jednak po jego wyłączeniu i przejściu na klawiaturę, sytuacja nie przestała się powtarzać.

Tym razem plusem, możemy nazwać menu pauzy. Możemy wejść w nie oczywiście, w dowolnym momencie, jednak ma ono taką zaletę, że przez "dowolnym momencie" naprawdę rozumiem dowolnym momencie. Często napisy między poziomami znikają zbyt szybko. Właśnie wtedy taka opcja przydaje się najbardziej. Menu dodatkowo zaprojektowane jest tak, żeby warstwa z głównym, międzypoziomowym tekstem była nad nią. Dzięki temu, nie musimy się spieszyć i możemy na spokojnie przeanalizować informacje fabularne.




Thomasorners
Uważam, iż gra jest zdecydowanie warta uwagi. Nie tylko ze względu na piękną grafikę, czy wspaniałą muzykę, ale jednak zdecydowanie na fabułę. Mówienie tutaj więcej o historii byłoby niestety spojlowaniem, ale napomnę tylko, iż po przejście tego tytułu skłania człowieka do długich i głębokich przemyśleń.

Jest to jeden z tych tytułów, które pamięta się latami i do których wraca się, by przypomniały o co w tak wielu sprawach chodzi. Zdecydowanie zachęcam do kupna. Tymczasem wracam do Thomasa.


Plusy:

  • muzyka
  • grafika
  • fabuła
  • przyjemność rozgrywki
  • lekka

Minusy:
  • ciężki język
  • bug związany ze znoszeniem postaci w lewo
  • problemy z ustawieniami.

Ocena końcowa:
8+/10

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Będzie nam miło jeśli pozostawisz po sobie komentarz motywujący do dalszego pisania.