Po wspaniałym The Walking Deas Season One studio Telltale zyskało światową sławę. Do fali popularności doszedł jeszcze sukces The Wolf Among Us sprawiając, iż na kolejne tytuły aż wyczekiwało się z wielkim zniecierpliwieniem.
Jednak w tym wszystkim coś poszło nie tak i z wielkiego studia, zamiast arcydzieł, zaczęły wychodzić robione na szybko tytuły przyczyniające się do nieuchronnego upadku. Obecnie Telltale jest małym pośmiewiskiem, po nieudanym Tales From Borderlands (gdzie gry jest niewiele) oraz kolejnym nieudanym Games Of Throne (osobiście uważam, że z gówna bata się nie uwije) i na koniec po rozpoczęciu prac nad Minecraft'em (na który osobiście czekam). Jednak to wszystko miało swój początek i jest on właśnie tu: przy robionym na szybko The Walking Dead Season Two.
Sam wstęp zawiera już spojlery dotyczące końca sezonu pierwszego, więc jeśli nie ukończyliście jeszcze poprzedniej części odradzam czytanie.










