Zaciekawiony
jedną z broni (UMC),
jaką widziałem w Singularity, postanowiłem
bardziej zagłębić się w ten temat i poszukać podobnej pukawki.
Przeszukiwałem dość dogłębnie internet i znalazłem coś
w tym stylu, mianowicie ASHPD. Broń ta pochodzi z gry Portal i
dzisiaj będę miał przyjemność ją dla Was zrecenzować.
Co się z nami stało?
Gra
zaczyna się od momentu, gdy budzimy się w jednym z pomieszczeń
ośrodka badawczego. Nie wiadomo jak do niego trafiliśmy ani kiedy.
Gdy tylko wstajemy, włącza się licznik odmierzający czas. Po
jego upływie możemy opuścić pomieszczenie i spokojnie
wyjść do innych pokoi. Jedynym zadaniem, jaki stawia nam kobiecy
głos (sztuczna inteligencja), jest testowanie pewnej broni.
Jedno
co mnie zdziwiło od początku w tej grze to fakt, że nasza postać
jest kobietą. Nie, żebym nie był za równo uprawnieniem albo coś
w tym stylu, ale bardzo rzadko się spotyka, aby głównym bohaterem
była płeć piękna.
Co to jest ASHPD?
Widzimy,
że skrót jednej i jedynej broni dostępnej w grze jest bardzo
skomplikowany. Ja nie będę go rozszyfrowywał, ale powiem,
do czego ta zabaweczka służy. Sprzęt, którym dysponujemy, jest innowacyjną bronią i służy do tworzenia tytułowych portali.
Występuje ona w dwóch wersjach. Na początku możemy tylko stworzyć
jeden portal i jest on koloru niebieskiego. W późniejszych etapach
gry zdobędziemy rozszerzenie tej broni i będziemy mogli tworzyć dwa portale: niebieski oraz pomarańczowy. Nasza bohaterka owo
wyposażenie cały czas nosi na ręce. Jak łatwo się domyślić
będziemy mieli możliwość przechodzenia przez te portale
oraz przenoszenia różnego rodzaju przedmiotów. No i to są
wszystkie informacje, jakie powinniście znać o ASHPD.
Nie
będę ukrywał, na początku było mi ciężko zidentyfikować tę
produkcję. Nie mogłem dopasować jej do żadnego z typów gier.
Ostatecznie stanęło na tym, że jest to gra logiczna. Portal
oferuje nam czternaście poziomów. Powiem, że z większością z
nich nikt nie będzie miał najmniejszych problemów. Mało jest
takich plansz, w których trzeba się zastanowić a tych, które
przysporzą nam jakichkolwiek trudności, jest znikoma ilość.
Po przejściu całej kampanii grę można uruchomić ponownie i
poziom jest niby trudniejszy, ale powiem wprost, po pierwszym
ukończeniu już mi się nie chciało jej włączyć.
Czym jest Portal?
Nie
będę ukrywał, na początku było mi ciężko zidentyfikować tę
produkcję. Nie mogłem dopasować jej do żadnego z typów gier.
Ostatecznie stanęło na tym, że jest to gra logiczna. Portal
oferuje nam czternaście poziomów. Powiem, że z większością z
nich nikt nie będzie miał najmniejszych problemów. Mało jest
takich plansz, w których trzeba się zastanowić a tych, które
przysporzą nam jakichkolwiek trudności, jest znikoma ilość.
Po przejściu całej kampanii grę można uruchomić ponownie i
poziom jest niby trudniejszy, ale powiem wprost, po pierwszym
ukończeniu już mi się nie chciało jej włączyć.
Od
razu poinformuję, że przeciwników to nie macie co tutaj szukać.
Jedynymi naszymi wrogami i to nie we wszystkich alokacjach są
działka. Mogą one nas namierzyć i wystrzelać serie pocisków. Aby
je pokonać, należy po prostu je przewrócić.
Jedynym
ciekawym aspektem, jakim zauważyłem to fakt, że ktoś już
przed nami był w tym laboratorium. Gdy przechodzi się po
odpowiednich poziomach, widzimy ślady, które mogą na to wskazywać.
Takimi wskazówkami są np. malunki na ścianach czy też różnego
rodzaju porzucone rzeczy.
Podsumowanie
Dotarliśmy
to końca naszej recenzji i powiem, że mam dość duży problem.
Wynika to z tego, że dla mnie gra jest miernotą. Nic mnie nie
zaskoczyło, fabuła jest słaba, a produkcja jest dość łatwa do
przejścia. Mam jeszcze większy problem, ponieważ Portal wśród
innych recenzentów zebrał naprawdę dobre oceny. Moi koledzy
również go oceniają dobrze. Niestety ja w nim nie widzę nic
wyjątkowego oprócz broni oraz dreszczyku emocji, że ktoś może
był w laboratorium przed nami. W drugą część napewno nie
zagram, ale jeżeli lubicie gry logiczne, to możecie spróbować.
Plusy
|
Minusy
|
|
|
Ocena recenzenta: 4/10



Moim zdaniem gra świetna. Krótka, ale genialna. Bardzo dobry podkład, pod Portala 2, który tak jak i jedynka często zmuszaja do budzenia, lubiacych sobie podrzemać, szarych komórek. Pomysł z Portalami widzieliśmy już w Pray'u, jednak tu jest ich zdecydowanie wiecej i to nimi musimy nauczyć się walczyć a nie pukawkami. Zdecydowanie nie zgadzam się z Leszkiem odnośnie fabuły - jeśli poprzyglądamy się troszkę dokładniej to z aury tajemnicy będzie wyłaniała się całkiem ładna fabuła. Bardzo polecam. Moja ocena to: 8.
OdpowiedzUsuń