Kto z nas nie marzył aby zostać obdarowanym nadprzyrodzonymi mocami? W grze Crysis wcielamy
się w amerykańskiego żołnierza, który ma takie niespotykane moce. Jak to
możliwe? Nasz bohater ma specjalny kombinezon, dzięki któremu:
może się maskować, mam większą siłę czy też szybkość
oraz posiada mocniejszy pancerz. Jeżeli zainteresował Was ten
wstęp, drodzy Czytelnicy, to zapraszam do dalszej części recenzji.
Fabuła gry
Na wyspę przybywamy w celu uratowania pewnego naukowca ale jak to często bywa - napotykamy problemy. Gra polega głównie na zabijaniu wszystkich przeciwników, jakich spotkamy. Nie ma tutaj łamigłówek ani nic podobnego.
Poza małym zadaniem, z elementami zręcznościowymi. W tej misji musimy kierować samolotem i tutaj jest problem. Sterowanie nim jest naprawdę nieintuicyjne i trzeba poświecić dużo nerwów, aby przejść ową misje. Dlatego uważam, że autorom niezbyt udało się dodanie tego elementu.
Poza małym zadaniem, z elementami zręcznościowymi. W tej misji musimy kierować samolotem i tutaj jest problem. Sterowanie nim jest naprawdę nieintuicyjne i trzeba poświecić dużo nerwów, aby przejść ową misje. Dlatego uważam, że autorom niezbyt udało się dodanie tego elementu.
Wyposażenie
Naszym
podstawowym i od razu widocznym wyposażeniem jest nanoskafander.
Został on wyprodukowany dość niedawno oraz jest ściśle tajny. Tajemnica
wokół niego jest tak wielka, że po śmierci towarzysza, inni
członkowie zespołu muszą się go doszczętnie pozbyć. Skafander
ten mogą nosić jedynie członkowie elitarnych grup żołnierzy i do
takiej grupy należy Nomad (bohater, dzięki któremu poznajemy całą
grę). Kombinezon ten oferuje nam kilka funkcji, o których
wspomniałem we wstępie, a najciekawszą według mnie
jest maskowanie. Opcja ta pozwala na jakiś czas zlać się z
otoczeniem. Niewidoczni dla wrogów, możemy podejść do nich bardzo blisko i wykończyć ich jednym strzałem.
Skoro jesteśmy już przy eliminacji wrogów, musimy mieć narzędzia aby z nimi walczyć. Autorzy gry udostępnili nam kilkanaście rodzajów broni.
Mamy do dyspozycji standardowe wyposażenie takie jak: pistolet maszynowy
czy też karabin snajperski i chyba najbardziej niestandardową
spluwę - karabin gausa. Jest to rodzaj broni, który za pomocą
elektromagnesów rozpędza pocisk do prędkości światła. Oprócz
pistoletów i karabinów mamy do dyspozycji również kilka rodzajów
granatów (m.in. dymny, ogłuszający) oraz ładunki wybuchowe.
To,
co podoba mi się bardzo w tej grze, może nie jest bezpośrednio związane z
wyposażeniem, ale uważam, że jest godne odnotowania. Arsenał, który zdobędziemy w trakcie gry, możemy modyfikować. W ten sposób do
naszej broni możemy zamontować różne celowniki i nasadki oraz
moduł latarki lub tłumik. Myślę, że jest to dość ciekawa
opcja, ponieważ każdy gracz może dostosować broń pod swoje
preferencję.
Niekoniecznie na pieszo
Naszym
bohaterem nie musimy pokonywać wyspy pieszo. Do dyspozycji mamy kilka pojazdów i tą możliwość uważam za
bardzo ważną. Pokonywanie alokacji pieszo zapewne bardzo szybko by
nam się znudziło, a w ten sposób tego unikniemy. Środki transportu umieszczone są w strategicznych miejscach, gdzie twórcy
przewidzieli, że
będą nam one potrzebne. W dyspozycji mamy: czołg, ciężarówkę
czy jeep.
W czołgiem mamy osobną misje fabularną. Bardzo mnie ona wzruszyła, ponieważ przypomina mi początki fantastycznej zabawy grami wideo oraz pierwsza grę, jaką miałem przyjemność grać a była nią Call of Duty. Aż łezka w oku się kręci ; (.
W czołgiem mamy osobną misje fabularną. Bardzo mnie ona wzruszyła, ponieważ przypomina mi początki fantastycznej zabawy grami wideo oraz pierwsza grę, jaką miałem przyjemność grać a była nią Call of Duty. Aż łezka w oku się kręci ; (.
Piękne krajobrazy ponad wszystko
Oprócz
pojazdów oraz wyposażenia, twórcy gry Crysis rozpieszczają nas
również pięknymi krajobrazami. Gdy przechodziłem tą grę,
spotkałem naprawdę wszystkie możliwe ukształtowania terenu.
Wyspa, na której jesteśmy ma różnego rodzaju pagórki, góry czy
też doliny. Spotykamy również bujną roślinność, dzięki
której możemy się maskować.
Fajnym doznaniem jest również pływanie w akwenach wodnych. W
sumie zabrakło mi tylko zwierząt. Nie mam żalu, do twórców gry,
że nie umieścili ich tutaj, ponieważ w tamtych czasach nie było
to możliwe. A wszystko to dzięki zmodyfikowanemu silnikowi gry Far Cray.
Nasi przeciwnicy
O
ile graficzny silnik gry Crysis jest dopracowany o tyle sztuczna
inteligencja już nie za bardzo. Z jednym bardzo częstych błędów,
jakie widziałem w grze to gdy znikniemy, przeciwnicy nie mogą nas
trafić. Nic w tym dziwnego gdybym się ruszał ale nawet gdy stoję Koreańczycy nie mogą mnie trafić .
Drugi
błąd, jaki zauważyłem, odnosi się do granatów. Nie wiem
dlaczego, gdy rzucamy granaty, nasi przeciwnicy nie ruszają się
albo po prostu przemieszczają się na zbyt małą odległość.
Wiadomo, czym to skutkuje. Jednym granatem możemy zabić bardzo dużą
liczbę naszych wrogów.
A
teraz co mnie zaskoczyło w naszych oponentach. Jedyny taki aspekt to ich wytrzymałość. Zdarzało mi się, że
wystrzelałem cały magazynek a mój przeciwnik dalej żył. Nie
mogłem się do tego przyzwyczaić, bo w innych grach naprawdę
potrzeba tylko kilku pocisków, żeby nasz wróg zginął. Jeżeli
Wam to przeszkadza, to proponuję maskowanie, podchodzenie blisko do swojego przeciwnika i zabijanie ich za pomocą strzelby. A drugim
sposobem, jaki mi się nasunął to oddawanie dokładnych strzałów
w głowę. Możemy to uzyskać, dodając do naszej broni celownik
snajperski.
Zalety:
|
Wady:
|
|
|
Ocena
gry: 8/10



Jest to pierwsza strzelanka, którą przechodziłem tak wiele razy... Grałem na najwyższym poziomie trudności i znałem całą mapę na pamięć. Możliwości, jakie dawała gra oraz szata graficzna zawładnęły mną całkowicie. Fabuła nie była najlepsza, ale gra zdecydowanie nadrabiała możliwościami kombinezonu a dzięki temu rozwiązywania różnych spraw, na różne sposoby. Moja ocena to 9.
OdpowiedzUsuń54 year old Speech Pathologist Tessa Simon, hailing from Owen Sound enjoys watching movies like "Swarm, The" and Whittling. Took a trip to Durham Castle and Cathedral and drives a Ferrari 330 TRI/LM Spider. inny
OdpowiedzUsuń