czwartek, 11 grudnia 2014

W niedalekiej przyszłości - Crysis

Kto z nas nie marzył aby zostać obdarowanym nadprzyrodzonymi mocami? W grze Crysis wcielamy się w amerykańskiego żołnierza, który ma takie niespotykane moce. Jak to możliwe? Nasz bohater ma specjalny kombinezon, dzięki któremu: może się maskować, mam większą siłę czy też szybkość oraz posiada mocniejszy pancerz. Jeżeli zainteresował Was ten wstęp, drodzy Czytelnicy, to zapraszam do dalszej części recenzji.


Fabuła gry

Na wyspę przybywamy w celu uratowania pewnego naukowca ale jak to często bywa - napotykamy problemy. Gra polega głównie na zabijaniu wszystkich przeciwników, jakich spotkamy. Nie ma tutaj łamigłówek ani nic podobnego. 
Poza małym zadaniem, z elementami zręcznościowymi. W tej misji musimy kierować samolotem i tutaj jest problem. Sterowanie nim  jest naprawdę nieintuicyjne i trzeba poświecić dużo nerwów, aby przejść ową misje. Dlatego uważam, że autorom niezbyt udało się dodanie tego elementu.

Wyposażenie

Naszym podstawowym i od razu widocznym wyposażeniem jest nanoskafander. Został on wyprodukowany dość niedawno oraz jest ściśle tajny. Tajemnica wokół niego jest tak wielka, że po śmierci towarzysza, inni członkowie zespołu muszą się go doszczętnie pozbyć. Skafander ten mogą nosić jedynie członkowie elitarnych grup żołnierzy i do takiej grupy należy Nomad (bohater, dzięki któremu poznajemy całą grę). Kombinezon ten oferuje nam kilka funkcji, o których wspomniałem we wstępie, a najciekawszą według mnie jest maskowanie. Opcja ta pozwala na jakiś czas zlać się z otoczeniem. Niewidoczni dla wrogów, możemy podejść do nich bardzo blisko i wykończyć ich jednym strzałem.

Skoro jesteśmy już przy eliminacji wrogów, musimy mieć narzędzia aby z nimi walczyć. Autorzy gry udostępnili nam kilkanaście rodzajów broni. Mamy do dyspozycji standardowe wyposażenie takie jak: pistolet maszynowy czy też karabin snajperski i chyba najbardziej niestandardową spluwę - karabin gausa. Jest to rodzaj broni, który za pomocą elektromagnesów rozpędza pocisk do prędkości światła. Oprócz pistoletów i karabinów mamy do dyspozycji również kilka rodzajów granatów (m.in. dymny, ogłuszający) oraz ładunki wybuchowe.

To, co podoba mi się bardzo w tej grze, może nie jest bezpośrednio związane z wyposażeniem, ale uważam, że jest godne odnotowania. Arsenał, który zdobędziemy w trakcie gry, możemy modyfikować. W ten sposób do naszej broni możemy zamontować różne celowniki i nasadki oraz moduł latarki lub tłumik. Myślę, że jest to dość ciekawa opcja, ponieważ każdy gracz może dostosować broń pod swoje preferencję.

Niekoniecznie na pieszo


Naszym bohaterem nie musimy pokonywać wyspy pieszo. Do dyspozycji mamy kilka pojazdów i tą możliwość uważam za bardzo ważną. Pokonywanie alokacji pieszo zapewne bardzo szybko by nam się znudziło, a w ten sposób tego unikniemy. Środki transportu umieszczone  w strategicznych miejscach, gdzie twórcy przewidzieli, że będą nam one potrzebne. W dyspozycji mamy: czołg, ciężarówkę czy jeep. 
W czołgiem mamy osobną misje fabularną. Bardzo mnie ona wzruszyła, ponieważ przypomina mi początki fantastycznej zabawy grami wideo oraz pierwsza grę, jaką miałem przyjemność grać a była nią Call of Duty. Aż łezka w oku się kręci ; (.

Piękne krajobrazy ponad wszystko

Oprócz pojazdów oraz wyposażenia, twórcy gry Crysis rozpieszczają nas również pięknymi krajobrazami. Gdy przechodziłem tą grę, spotkałem naprawdę wszystkie możliwe ukształtowania terenu. Wyspa, na której jesteśmy ma różnego rodzaju pagórki, góry czy też doliny. Spotykamy również bujną roślinność, dzięki której możemy się maskować. Fajnym doznaniem jest również pływanie w akwenach wodnych. W sumie zabrakło mi tylko zwierząt. Nie mam żalu, do twórców gry, że nie umieścili ich tutaj, ponieważ w tamtych czasach nie było to możliwe. A wszystko to dzięki zmodyfikowanemu silnikowi gry Far Cray.

Nasi przeciwnicy

O ile graficzny silnik gry Crysis jest dopracowany o tyle sztuczna inteligencja już nie za bardzo. Z jednym bardzo częstych błędów, jakie widziałem w grze to gdy znikniemy, przeciwnicy nie mogą nas trafić. Nic w tym dziwnego gdybym się ruszał ale nawet gdy stoję Koreańczycy nie mogą mnie trafić .
Drugi błąd, jaki zauważyłem, odnosi się do granatów. Nie wiem dlaczego, gdy rzucamy granaty, nasi przeciwnicy nie ruszają się albo po prostu przemieszczają się na zbyt małą odległość. Wiadomo, czym to skutkuje. Jednym granatem możemy zabić bardzo dużą liczbę naszych wrogów.

A teraz co mnie zaskoczyło w naszych oponentach. Jedyny taki aspekt to ich wytrzymałość. Zdarzało mi się, że wystrzelałem cały magazynek a mój przeciwnik dalej żył. Nie mogłem się do tego przyzwyczaić, bo w innych grach naprawdę potrzeba tylko kilku pocisków, żeby nasz wróg zginął. Jeżeli Wam to przeszkadza, to proponuję maskowanie, podchodzenie blisko  do swojego przeciwnika i zabijanie ich za pomocą strzelby. A drugim sposobem, jaki mi się nasunął to oddawanie dokładnych strzałów w głowę. Możemy to uzyskać, dodając do naszej broni celownik snajperski.


      Zalety:
      Wady:
  • Stworzenie kombinezonu, który dodaje dodatkowe opcje naszemu bohaterowi
  • Jedna z ciekawszych broni, jakie spotkałem (Karabin Gausa)
  • (Przepraszam, ale muszę to powiedzieć :P.) Misja z czołgiem.
  • Użycie nowego silnika gry, który został dobrze dopracowany.
  • Duża dostępność pojazdów
  • Niedopracowana misja z samolotem
  • Sztuczna inteligencja przeciwników na nienajlepszym poziomie

Ocena gry: 8/10

2 komentarze:

  1. Jest to pierwsza strzelanka, którą przechodziłem tak wiele razy... Grałem na najwyższym poziomie trudności i znałem całą mapę na pamięć. Możliwości, jakie dawała gra oraz szata graficzna zawładnęły mną całkowicie. Fabuła nie była najlepsza, ale gra zdecydowanie nadrabiała możliwościami kombinezonu a dzięki temu rozwiązywania różnych spraw, na różne sposoby. Moja ocena to 9.

    OdpowiedzUsuń
  2. 54 year old Speech Pathologist Tessa Simon, hailing from Owen Sound enjoys watching movies like "Swarm, The" and Whittling. Took a trip to Durham Castle and Cathedral and drives a Ferrari 330 TRI/LM Spider. inny

    OdpowiedzUsuń

Będzie nam miło jeśli pozostawisz po sobie komentarz motywujący do dalszego pisania.